Skip to content

Udostępnianie leków przeciwmalarycznych w Stanach Zjednoczonych

3 miesiące ago

514 words

Opowieści o malarii obfitują wśród podróżników w Afryce, a to konto jest typowe. Ktoś, kto jest daleko od niezawodnej opieki zdrowotnej, nagle spłaszcza się gorącem i szalejącym bólem głowy. Nawet po otrzymaniu profilaktyki przeciwmalarycznej, odwiedzający może wyobrazić sobie swój krwioobieg rojący się od pasożyta, który powoduje 9 procent wszystkich zgonów w Afryce. Bez testów laboratoryjnych nie można jednoznacznie ustalić diagnozy. Następnym krokiem dla niektórych podróżnych, w tym cytowanego wyżej cytowanego pisarza, jest zlokalizowanie apteki, kupienie opakowania typu artemisinin w blistrach (artesunate lub artemether-lumefantrine, typowo) i przyjmowanie leków w trakcie kilku dni. W związku z tym, że Plasmodium falciparum staje się coraz bardziej oporne na leki pierwszego rzutu, takie jak chlorochina i sulfadoksyna-pirymetamina, najlepiej przyjmować leki z dominiki i czopki doodbytnicze (najlepiej przyjmowane w połączeniu z drugim lekiem przeciwmalarycznym) w obszarach, w których organizm jest wysoce endemiczny. Algorytmy empiryczne mogą nie przemawiać do purystów medycznych, ale dla podróżujących jest to najgorszy możliwy przypadek – śmierć lub przynajmniej hospitalizacja z malarią, która jest ciężka lub skomplikowana, zazwyczaj z zajęciem mózgu. W przypadku hospitalizowanych pacjentów z zagrażającą życiu malarią w Afryce i większości innych obszarów, gdzie falciparum jest endemiczne, lekiem do wyboru jest dożylna chinina lub dożylny artesunat.
Rozważmy teraz inny scenariusz. Podróżnik lub amerykański żołnierz, który niedawno powrócił z Afryki, ma gorączkę, dreszcze i wściekły ból głowy i udaje się na pogotowie w Stanach Zjednoczonych. Rozmaz krwi wykazuje anemię, trombocytopenię i wiele pierścieni wewnątrzerytrocytarnych P. falciparum. Co więcej, pacjent cierpiał na oddychanie, kwasicę i zmieniony stan psychiczny – oznaki zagrożenia uzasadniające natychmiastowe leczenie pozajelitowe. Jesteś lekarzem prowadzącym. Ani dożylna chinina, ani doustne, doodbytnicze ani dożylne artemizyniny nie zostały zatwierdzone przez Food and Drug Administration (FDA) lub są dostępne w Stanach Zjednoczonych. Jak szybko możesz położyć ręce na dożylnym glukonianem chinidyny, pojedynczym pozajelitowym środku przeciwmalarycznym, który jest dostępny w tym kraju.
W wielu szpitalach odpowiedź nie jest bardzo szybka. W ciągu ostatnich 10-15 lat większość kardiologów w Ameryce Północnej zaprzestało stosowania dożylnej chinidyny jako leku antyarytmicznego. Na przykład w uniwersyteckim centrum medycznym w Los Angeles z około 600 łóżkami jedyne fiolki glukonianu chinidyny zakupione w ciągu ostatnich pięciu lat były zamiennikami starszych, przeterminowanych fiolek. Inne szpitale już nie zapasy tego przygotowania. Producent narkotyków, Eli Lilly, nadal utrzymuje dostawy pomimo braku rynku komercyjnego i szybko wysyła lek, gdy pacjent w amerykańskim zakładzie opieki zdrowotnej potrzebuje dożylnego leczenia przeciwmalarycznego. Niemniej jednak, ponieważ glukonian chinidyny powoli znika z formulacji szpitalnych, opublikowano2 i anegdotyczne doniesienia opisujące niekorzystne wyniki pacjentów, które można przypisać jego ograniczonej dostępności.
Ważne jest, aby zauważyć, że skutki uboczne dożylnej chinidyny – wydłużenie odcinka QT, niedociśnienie i hipoglikemia, w szczególności – również ograniczają jego zastosowanie do hospitalizowanych pacjentów w łóżkach z monitorowaniem kardiologicznym
[przypisy: stanozolol cena, szynowanie zębów cena, nietolerancja kazeiny ]
[więcej w: więzadło poboczne piszczelowe, sephia suszec, radoskór ]

0 thoughts on “Udostępnianie leków przeciwmalarycznych w Stanach Zjednoczonych”